Jacek Szczerba Blog

Jacek Szczerba Blog

Obligatio Impossibilium…

July 22nd, 2010 Filed under: News by Jacek Szczerba

Czas letniej kanikuły winien uływać mozolnie i spokojnie zarazem… Tak przynajmniej mogłoby się wydawać tym, dla których lipiec i sierpień są najbradziej oczekiwanymi miesiącami roku, ze względu na temperaturę i coroczne pragnienie wypoczynku, a jednocześnie chęć oderwania się od rzeczywistości. Niestety… Mając za sobą w tle tragiczny i koszmarny zgiełk ostatnich tygodni, podsycany w mediach zawziętością i zajadłością opozycyjnych w stosunku do siebie obozów, powoduje we mnie wewnętrzną chęć wyłączenia wszystkiego co jeszcze może przemówić językiem partyjnych pieniaczy. Godzących w to co dla każdego z osobna i zarazem dla całości jako narodu winno być ważne, a czasem jest nawet święte. Stąd także chęć poddania weryfikacji stawianego przy okazji każdych wyborów pytania dotyczącego wykazania obywatelskiej postawy. Czy nadal mamy wybierać pomiędzy mizernym i marnym? Pomiędzy dramatycznie nijakim, rubasznym i nieudacznym a z drugiej strony zajadłym, wściekłym i nieprzewidywalnym? Czy dla wielu pokoleń młodych Polaków nie może się zdarzyć w końcu możliwość normalnego wyboru? Z założenia jest to w moim przekonaniu niemożliwe… Z jednego choćby tylko powodu. Bo w polityce nie ma ludzi dla których wartością nadrzędną jest chęć czynienia dobrych rzeczy dla innych. A gdyby przypadkiem tacy się znaleźli, to i tak zostaną stłamszeni przez jedynie słuszną rolę partii i konieczność podporządkowania się “wyższym” celom. Rzadko w zgodzie z własnym sumieniem, prawie nigdy z własnymi przekonaniami. Stąd też i droga prosta do wypaczonej i dalekiej od obowiązujących  norm moralnych postawy tych, którzy w imię czynienia dobra dla Ojczyzny biorą pieniądze nazywane przez nich samych godziwą zapłatą (do tego za ciężką pracę - sic!).

Z takich a nie innych przyczyn właśnie skreśliłem w swoim obywatelskim życiu postawę, którą w ostatnim czasie wybrała połowa Polaków i nie podjęła trudu wskazania mniejszego zła dla nas wszystkich. Nie zgodzę się nigdy z tezą, że to brak odpowiedzialności i unikanie dokonania wyboru. To całkowicie świadoma decyzja i dla mnie najlepsza z możliwych. Być może poprowadzi mnie ona do nieco anarchistycznego spojrzenia na świat i takiego właśnie pojmowania rzeczywistości. Wierzę jednak, że kiedyś jeszcze będzie po prostu normalnie… A wtedy wszyscy będziemy wybierać dobro!

No Comments »

Wszystko Się Może Zdarzyć…

November 9th, 2009 Filed under: Plastics World, News by Jacek Szczerba

Witam wszystkich po długim okresie niebytu w swoim “bloggerskim królestwie”. Nie znaczy to jednak wcale, że nie było tematów o których warto było pisać. Jak zwykle otaczająca nas rzeczywistość sama dostarczała wielu istotnych wątków do komentarzy i dyskusji wśród których dominującą rolę wiódł wszechotaczający kryzys. Dla wielu firm ostatnie miesiące upływały pod znakiem psychozy wytworzonej przez medialną nagonkę stymulowaną negatywnymi zdarzeniami mającymi miejsce w Stanach Zjednoczonych i w Europie Zachodniej. Dla równie dużej jak ta pierwsza grupa był to okres doskonałego prosperity, przyhamowanego z lekka wakacyjną kanikułą.

Osobiście uważam, że zarówno jako kraj i jako branża poradziliśmy sobie doskonale. Nie spanikowaliśmy, wychodząc na przeciw nawarstwiającym się problemom wynikającym z zauważalnego spadku konsumpcji w większości sektorów. Efekty tych działań widać w tej chwili - większość jednomyślnie twierdzi, że żadnego kryzysu nie ma, a co ciekawsze ŻADNEGO KRYZYSU NIE BYŁO…!!! 

No Comments »

Ale To Już Było… ?

March 12th, 2009 Filed under: Fun by Jacek Szczerba

 “… Posiadacze kapitału będą stymulować popyt klasy robotniczej na coraz większe ilości towarów, mieszkań i wytworów techniki. Jednocześnie będą udzielać coraz więcej coraz droższych kredytów na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty nie będą mogły być spłacane. Niespłacane kredyty doprowadzą do bankructwa banków, które z kolei zostaną znacjonalizowane. To w rezultacie doprowadzi do powstania komunizmu”. /Karol Marks, 1867 r./ - I najlepiej pozostawmy to bez komentarza…

1 Comment »

Podwójne Dno

February 7th, 2009 Filed under: Plastics World, Fun by Jacek Szczerba

Nie ulega już najmniejszym wątpliwościom, że również i branżę tworzyw sztucznych drąży coraz bardziej przybierający na sile kryzys. Mający wiele obliczy i postaci, będący zarazem dla każdej z firm zjawiskiem o nieco odmiennym charakterze, a to ze względu na swój unikalny przebieg, nasilenie i kolejne fazy rozwoju.

W tych okolicznościach wszyscy zadają sobie jedno pytanie, na które odpowiedź - wydawać by się mogło - stanowić będzie panaceum do rozwiązania wszelkich problemów. Pytanie o którym mowa, to chęć poznania “jak daleko mamy jeszcze do dna”. Dla większości bowiem, wychodzącej z założenia że niewiele sami mogą zrobić, najistotniejszym staje się posiadanie świadomości połączonej z psychicznym komfortem, że oto dno zostało osiągnięte. A wówczas wiadomym staje się fakt, że może być już tylko lepiej… Nic jednak bardziej mylnego. Pamiętać bowiem należy, że kryzys tak jak wiele innych rzeczy w codziennym życiu może mieć podwójne dno…

No Comments »

Kryzysowa Narzeczona

December 23rd, 2008 Filed under: Plastics World, News by Jacek Szczerba

Ostatnie tygodnie mijającego roku upływają w harmonii z wszechogarniającym i wszechobecnym słowem KRYZYS. Dla każdego oznacza ono coś innego, dla wielu tak naprawdę nic. Całkowite i zupełnie puste nic, nie mające jakiegokolwiek związku z codziennym reality naszego życia.

Pojawiające się z tygodnia na tydzień hiobowe wieści, dotyczące masowych zwolnień, redukowanych mocy produkcyjnych, czasowych przestojów instalacji, globalnego spadku konsumpcji, wytworzyły w każdym z nas poczucie nieodpartego widma gorszych czasów i jednocześnie świadomości zastopowania trwającej od lat koniunktury. Jednak wielu z nas nie potrafi tak naprawdę odpowiedzieć sobie na pytanie “co się stało”?

Zagadnieniem tym zajmują się rzesze biegłych ekonomistów i finansistów, diagnozując najczęściej jako przyczynę problemu  chciwość i ślepą wiarę w nieustający wzrost cen nieruchomości oraz niczym niezabezpieczony system udzielania kredytów przez instytucje finansowe. Do tego wspierany milionowymi premiami dla prezesów  popadających w ruinę największych banków w USA. Dzieło zniszczenia wsparły manipulacje księgowe nie zauważane przez “najczulsze” systemy kontroli i monitoringu… Tym samym kolos na glinianych nogach musiał się kiedyś przewrócić (podobno Kołodko przewidział taki bieg zdarzeń już kilka lat temu), a my możemy teraz przypatrywać się efektom działań najczystszej krwi kapitalistów.

By jednak nie było całkiem pesymistycznie, apeluję do wszystkich by nie przejmować w swoich poglądach pesymistycznych scenariuszy. Lekcja opamiętania i pokory, którą zafundowali nam inni pokazuje że nie nigdy nie można być pewnym tego co przyniesie nam los. Jednak wszystkim tym, którzy z aktualnego stanu rzeczy potrafią wyciągnąć właściwe wnioski w przyszłości będzie znacznie łatwiej uniknąć wielkiego rozczarowania i w dalszym ciągu patrzeć na świat w różowych okularach. Pamiętać bowiem należy, że każdy długotrwały związek może doprowadzić do małżeństwa, a w przypadku KRYZYSU,  wszyscy chcieliby tego uniknąć. I tego właśnie wszystkim serdecznie życzę na nadchodzące święta…

No Comments »

Fakuma Impressions

October 22nd, 2008 Filed under: Plastics World, News by Jacek Szczerba

W ubiegłym tygodniu zakończyła się 19. edycja Międzynarodowych Targów Tworzyw Sztucznych FAKUMA’2009 odbywających się cyklicznie w Friedrichshafen (Niemcy). To urokliwie położone nad Jeziorem Bodeńskim miasteczko na stałe wkomponowało się w krajobraz europejskich imprez branży tworzyw sztucznych, będąc jednocześnie najważniejszą tegoroczną wystawą dla większości firm europejskich.

W odróżnieniu od globalnie ukierunkowanych Targów Kunststoffe (K) w Dusseldorfie, trwająca 5 dni Fakuma (14-18.X.2008 r.) to impreza charakteryzująca się szczególnym podejściem do rynków Europy Zachodniej i Wystawców z takich krajów jak: Niemcy, Austria, Szwajcaria oraz Włochy. Dość powiedzieć, że na tegorocznej Fakumie, pośród 1700 firm, nie było ani jednego wystawcy z Polski. Tym samym wydawać by się mogło, że nie liczymy się jako nacja na tworzywowej mapie Europy… Nic bardziej mylnego, bowiem ilość gości przybyłych z Polski stanowiła znaczącą grupę pośród zwiedzających Targi, najprawdopodobniej sięgającą kilkuset osób.

Jak co roku, tak i tym razem, największym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się pawilony w których prezentowali się producenci wtryskarek, zdominowani przez ekspozycje maszyn o napędzie elektrycznym. Pośród nich: Arburg - przedstawiający serię Multilift v Select przeznaczoną dla wtryskarek z serii Allrounder Golden Edition opartą o roboty 6-osiowe, wyposażoną w urządzenia do monitorowania zużycia energii (interfejs Selogica), Wittmann Battenfeld prezentujący nową serię ultra-szybkich maszyn TMXpress z innowacyjnym połączeniem aplikacji w technologii IML (etykietowania w formie) oraz Krauss Maffei (A7,7205) z nową serią maszyn serii AX, z siłą zwarcia 50-350 ton charakteryzujących się ekonomicznością cyklu produkcyjnego

Pośród firm prezentujących wtryskarki uwagę zwracała także ekspozycja firmy Boy prezentującej pierwszą europejską maszynę ze specjalnym typem napędu (servomotor) pozwalającego na osiągnięcie znaczącej poprawy parametrów wydajnościowych (10%), kosztowych (redukcja zużycia energii 50%) oraz obniżenie hałasu.

Lekki zawód dla zwiedzających mogła sprawić tegoroczna prezentacja firm zajmujących się rozdmuchem i ekstruzją, które w przeciwieństwie do firm zajmujących się wtryskiem nie przedstawiły znaczących nowości. Na podkreślenie zasługuje prezentacja niemieckiej firmy Brabender, która pokazała najmniejszą dwuślimakową maszynę nazwaną KEDSE 12/36D (średnica ślimaków 12mm), przeznaczoną zarówno dla compoundingu tworzyw sztucznych jak i farmacji.

Nie zabrakło za to interesujących produktów pośród firm zajmujących się tworzywami. Pośród nich m.in.: Momentive Performance Materials oferujący całkowicie transparentne silikony przeznaczone do formowania wtryskowego (seria LSR 7000), pokrycia dachowe Smarta wykonane z poliwęglanu i specjalnych powłok zewnętrznych (Momentive’s Hardcoat), a także blok silnika BMW wykonany z silikonu (!). Dało się także zauważyć znaczący udział materiałów i dodatków do tworzyw biodegradowalnych i kompostowalnych.

W kuluarach dominującym tematem było widmo nadciągającej (ponoć nieuchronnie?) recesji i kryzysu gospodarczego. O ile dawało się odczuć symptomy niepewności co do przebiegu IV kwartału bieżącego roku, powodowane głównie zauważalnym spadkiem konsumpcji w większości sektorów gospodarki, o tyle wszyscy twierdzili zgodnie, że póki co branża tworzyw sztucznych w porównaniu do innych ma się całkiem dobrze.

Następna jubileuszowa 20. edycja targów Fakuma odbędzie się w dniach 13-17 października 2009 roku. Do zobaczenia…

No Comments »

Szmaciarze…

October 7th, 2008 Filed under: Plastics World, Fun by Jacek Szczerba

Rozpoczynając takim tytułem kolejny etap swojej radosnej twórczości, chcę wyartykułować to, co przychodzi mi do głowy na myśl o epilogu konfliktu pomiędzy rządem, PZPN oraz FIFA i UEFA. Słowo pochodzi raczej z kategorii niewybrednych, ale chyba całkiem dobrze oddaje to, co większość rodaków sądzi w tej kwestii.

I nie najważniejszym tu będzie kogo miałem na myśli używając takiego określenia, ale to w jaki sposób My Polacy zostaliśmy po raz kolejny upokorzeni na oczach całej piłkarskiej Europy. I niech nikt nie mówi, że mogliśmy stracić Euro 2012, niech nikt nie oponuje że mecze w eliminacjach Mistrzostw Świata mogliśmy przegrać walkowerem. Cóż z tego, że i jedno i drugie będzie nam dane, jeśli z całą pewnością należy przyjąć że nadal  polską piłką (ponoć najpopularniejszą dyscypliną sportu w Polsce; ja tutaj mam odmienne zdanie) rządzić będzie stado skorumpowanych, zmurszałych, niereformowalnych i bezdusznych dziadów (przepraszam dziadków) z cynicznym Prezesem na czele…? Do tego, który w żywe oczy mówi, że korupcji w polskiej piłce nie ma… (w uzupełnieniu dodam, że sądy orzekły 17 wyroków, a około 100 spraw zostało skierowanych do prokuratury).

Dlatego też apeluję - skończmy na wszelkie możliwe sposoby ze szmacianą piłką, którą związkowcy ciągle trzymają w grze i z tymi którzy ją rozgrywają. Ich imię  wymieniłem już w tym tekście, prze grzeczność nie powtórzę…

No Comments »

Kapitał Relacyjny

September 13th, 2008 Filed under: Plastics World by Jacek Szczerba

Czytając ostanimi czasy, mającą tylu samo zwolenników co i przeciwników, Gazetę Wyborczą - moją uwagę zwróciło określenie, które obecenie zostało wprowadzone do kanonów słownictwa Działów Personalnych i HR. Mowa tu oczywiście o tytułowym Kapitale Relacyjnym… To co kiedyś nazywało się układami, plecami czy też szerokim znajomościami zostało poddane właściwej obróbce i doczekaliśmy się terminu na miarę XXI wieku. Ale po głębszym zastanowieniu doszedłem do wniosku, że określenie w niezwykle trafny sposób podkreśla to, czego sami możemy się dopracować kształtując we właściwy sposób własną karierę zawodową. A gdy przyjdzie właściwy czas, możemy skorzystać z posiadania tak wartościowego narzędzia. I nie od razu musi to oznaczać poszukiwania nowej pracy, ale równie dobrze może wiązać się z należytym wykonywaniem codziennych obowiązków zawodowych.

 Odbiegając nieco od tych wątków muszę przyznać, że najbliższe półrocze będzie obfitować w niesamowitą liczbę mniej lub bardziej ciekawych eventów, imprez targowych, konferencji, itp. Pęd ku ich organizacji (sam zresztą się nieco do tego przyczyniam :)  w narodzie wielki, pytanie tylko czy rynek jest w stanie przyjąć taką liczbę wydarzeń. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być ten w którym weryfikacja będzie bardzo szybka i jednorazowa. Zwłaszcza w odniesieniu do imprez tragowych. A wszystko po to by uniknąć sytuacji, w której każdy ośrodek targowy będzie miał swoje własne Targi Tworzy Sztucznych…

A wtedy najprostsza droga do tego, by zamiast budować swój kapitał relacyjny - po prostu go rozmienić na drobne i zatracić. Do zobaczenia w Sosnowcu, Serocku i Friedrichshafen.

No Comments »

Biznes Na Wakacjach

August 1st, 2008 Filed under: Plastics World by Jacek Szczerba

Pośrodku upalnego lata, w trakcie  wakacyjnych dni dzieją się (o dziwo!) rzeczy ważne i niezwykłe. Pośród tych pierwszych w ostatnich tygodniach szczególną uwagę zwrócił giełdowy debiut (tak długo wyczekiwany przez politykierów) tarnowskich Azotów.

Komentarze, które niebawem po uroczystej inauguracji zostały przedstawione przez media, były dość jednoznaczne i nie do końca dobre dla Spółki. A to dla jednych niewłaściwa pora (czerwone szelki na wakacjach), a to niewłaściwa cena emisyjna (inna niż rekomendacje BM), a to ogólnie panująca bessa i co gorsza podobno przed swoim szczytem rozkitu… Do tego trzeba powiedzieć, że niedługo po debiucie niektórzy inwestorzy już byli na minusie zamiast kumulować oczekiwane zyski.

Okazało się jednak, że najbardziej z debiutu zadowolona jest sama Spółka, która zebrała poprzez GPW znaczące środki do realizacji swoich planów inwestycyjnych. To zaś znacząco (w perspektywie trzech najbliższych lat) przybliżyło ZAT S.A. do umocnienia i dominacji pewnych segmentów rynku tworzywowego i nawozowego. A zatem - Sukces (!?)… W moim odczuciu tak; firma powinna teraz złapać jeszcze mocniejszy wiatr w żagle, tym bardziej że i koniunktura (jak długo jeszcze?) i sytuacja finansowa ku temu jak najbardziej sprzyjająca. A gdy w ślad za radykalnym wzrostem mocy produkcyjnych i przerobowych poliamidu i polioksymetylenu pójdzie uporządkowana polityka dystrybucyjna to na efekty zapewne długo czekać nie trzeba będzie…

Ostatnimi tygodniami oszaleli producenci i dystrybutorzy tworzyw, którzy bazując na galopujących cenach ropy, kosztów energii i transportu dokonują drakońskich podwyżek cen. Skończyły się bezpowrotnie czasy gdzie firmy podnosiły i upiększały, w ramach dobrze pojętej kosmetyki, ceny swoich produktów o 20 czy też 50 euro. Teraz sto, często dwieście EUR/T to najmniejszy wymiar kary jaki w ramach letniej kanikuły zafundowali prawie wszyscy producenci swoim klientom. Zjawisko ma już w tym momencie efekt lawinowy wprowadzając tym samym jeszcze większy chaos i zamieszanie na rynku. Niektórzy dodają w tym czasie sobie otuchy kursem złotówki. Faktem jest, że w przeciągu ostatniego półrocza złotówka odrobiła aż 10% do euro, ale co mają powiedzieć firmy których profil działalności (produkcji) jest ukierunkowany na eksport? Z obowiązku dodam, że ostatnie 12 miesięcy to 17% spadek wartości kursu EUR/PLN…

Odpowiedź na to pytanie pojawiła się w toku jednej z moich ostatnich rozmów z właścicielem średniej wiekości prywatnej firmy działającej w branży. I tu pozwolę sobie na cytat: ”…przy zachowaniu aktualnych tendencji cen ropy, kursu euro oraz zauważalnych objawach dekoniunktury na rynku, uważam że do końca roku kilkaset firm w branży może ogłosić nieplanowaną zimową przerwę wakacyjną (!). W niektórych przypadkach na zawsze…” Oby ten czarny sen mojego rozmówcy nigdy się nie ziścił….

1 Comment »

Gallus in suo sterquilinio plurimum potest…

May 15th, 2008 Filed under: Plastics World by Jacek Szczerba

Witam wszystkich forumowiczów, bloggerów oraz miłośników netu i tworzyw. Dzisiaj wyjątkowo w nietypowej tematyce związanej ze stylem uprawiania dziennikarstwa, przez tzw. Wielkich Magnatów Prasowych. Czytelnicy, którzy śledzą wydarzenia ostatnich tygodni (zarówno w prasie jak i internecie) doskonale wiedzą w czym rzecz. Tym którzy takiej wiedzy nie mają przypomnę w skrócie, że jednemu z tzw. dziennikarzy (noszącemu znamiona nie tylko prasowego możnowładcy, ale i również wpływowych mediów) przyszło do głowy by iść na udry i sypać błotem i kalumniami po każdym z kim wyjątkowo nie po drodze. Bez znaczenia czy to podmiot internetowy czy prasowy.

Człek to ponoć inteligentny, oczytany i światowy -  a sam tytuł prasowy jakże szanowany… Logika i zasadność argumentów stosowanych przez Pana Redaktora powalająca, a w zasadzie obezwładniająca czytelników. Do tego stek inwektyw, wulgaryzmów i pejoratywnych ocen. Ot, taka nowa jakość wobec której mówię zdecydowanie NIE. I nieważne co komu siedzi na żołądku Panie Szanowny. Bo tak się nie działa.

A jeśli już trudno znaleźć inny sposób by stać się języczkiem uwagi w salonowych dysputach, to proponuję dołożyć jeszcze kilka wiechci słomy w przydługawe nieco obuwie… Skutek powinien być dobry, nie mówię gwarantowany.

I jeszcze na koniec słowo do tych, którzy z nadzieją bycia na czołówkach gazet pokładają wielkie nadzieje w Panu. Stare polskie porzekadło mówi z kim się zadajesz takim się stajesz. Oby się nigdy nie ziściło… Bo wówczas wyjdzie na to, że poczciwy Seneka miał całkowitą rację.

No Comments »